Przypatrz się temu nabojowi. Coś dziwnego? Ot, czarny pocisk. Z ołowiu. Nic dziwnego, mówisz, bo każdy pocisk ma w sobie trochę ołowiu? Otóż rzeczywiście, ma, i może nie jest to dziwne, jednak sam nabój różni się od tych zwykłych, które na co dzień pchasz do swojej broni.
Podstawowa różnica to taka, że nie ma on metalowego płaszcza, który chroniłby pocisk przed rozpadnięciem przy uderzeniu, a drugą różnicą jest to, że jest on zrobiony z miękkiego ołowiu, który łatwo zmienia kształt. Nie no, nie myśl sobie, że jak naciśniesz palcem, to go wygniesz, to nie plastelina. Nie o to chodzi. Chodzi o to, że gdy taki pocisk trafi w jakiegoś frajera, to zmieni kształt w większą bryłę, przy czym pewnie rozpadnie się na kilka kawałków, robiąc klientowi z bebechów niezłą kaszanę.
Wady? Pewnie, ma. Kamizelki tym nie przebijesz, chyba, że strzeliłbyś z Barreta, ale na cholerę ci takie pociski w tej armacie? Drugą wadą jest dostępność. Takich pestek nie robiło się na długo przed wojną ze względu na "brak humanitarności", jedynie Ruscy jeszcze pakowali do swoich KM-ów ołowiane 7.62x54R, więc jeśli masz takiego PK, albo SVD - chodziły na tę amunicję - to może gdzieś uświadczysz ekspandujące naboiki. W przeciwnym wypadku, taką amunicję możesz zrobić sam, albo poprosić znajomego rusznikarza.
Mięsko, a.k.a. Zasady specjalne: Amunicja EK zadaje obrażenia o poziom wyższe. Nie posiada pkt. przebicia pancerzy, przy czym każdy pancerz dla tych naboi jest o kategorię cięższy.
Przykład: Strzelamy z Beretty pociskami EK w gościa w kamizelce dającej 2 pkt. pancerza na klacie. Beretta zadaje teraz obrażenia *ciężkie* i sama z siebie ma 1 pkt. przebicia pancerza, więc powinniśmy zadać lekką ranę delikwentowi, do którego strzelamy. Jednak dla tej amunicji każdy pancerz jest cięższy o 1 pkt., ponadto sama amunicja likwiduje ten 1 pkt. przebicia, więc nabój nieszkodliwie rozkwasza się na kamizelce.
Przykład 2: Tym razem strzelamy z Desert Eagle do faceta, który na sobie ma jedynie stary podkoszulek. Broń zdaje bazowo obrażenia ciężkie, ale z amunicją EK obrażenia podskakują na krytyczne. Strzał wywala delikwentowi bebechy, więc idzie do piachu z krytyczną raną na koncie.
dobry debiut panie 'Szyna kolejowa z 40-stu metrów' (a co myślisz ze my nie bywamy na forum portalowym? Ty mi znanym jestes bandyto). Ale "ja jestem od tego zeby ganić" więc Colt M1911 zadaje lekkie obrażenia (NS 1.5) i ma 2 PP. Poza tym to dobrze że ktoś wreszcie amo na słonie opisał... zresztą nie tylko ruscy uzywali takich kul - uzywało ich cholernie duzo mysliwych (nie w Europie i nie w USA - byly nielegalne) - dobre kule na zwierzeta. Jedna palnie gdziekolwiek i po klopocie. Łoś ubity. Słoń zresztą też.
Czekam na kuloodporną, Dib, więc nie wiem jak tam jest z bronią, także możesz tego colta zamienić na jakąkolwiek inną broń, może być M16. Tam są chyba ciężkie i 1 pkt przebicia...
A 7.62x39 i z 50m przebije szynę, przynajmniej tak twierdzą panowie z kalashnikov.ru - chyba na tej własnie stronce to wyczytałem, kiedy jeszcze była w wersji angielskojęzycznej...
więc skomentuję . Zacznę od owej 7.62x39 i powiem, że strzelając tą amunicją (ale jaja co?) przebijałem płytki metalowe o grubości ponad 3cm więc nie ma gadania. (mam gdzieś nawet foty) FAKTY. Co do samego tekstu - niezły, ale brak w nim technicznej ścisłości. Sam styl taki sobie ale nie jest źle Dibb, te pociski zwą się "grzybkujące" i są zakazane ze względu na Konwencję Genewską - tak prościej. A w zwierzęta nie strzelało się z takiej amunicji Ewentualnie stosowano breny do "słoniowych strelajek". Czytałem o tej amunicji i na dłuższe dystanse powinna dostać jakiś dodatkowy modyfikator, ponieważ ołowiany płąszcz bardzo szybko się zniekształca podczas lotu co powoduje zmiany trajektorii To tyle, POZDRO
Nie będę niszczył komuś radochy strzelania tą amunicją zamieniając dwie proste zasady na górę bełkotu o mechanice...
Co do stylu - zauważyłeś gdzieś w podstawce takie "techniczne ścisłości"? Mógłbym pisać stylem inżyniera balistyki, ale taki tekst byłby trudniejszy do przełknięcia, mam rację?
A z tego co ja wiem, to w zasadach do ściągnięcia nie ma opisanej ŻADNEJ broni palnej. Są tylko zmiany w mechanice walki. Więc skąd mam wiedzieć o M1911A1?
Po pierwsze - link - patrz plik 9. I sprawa ze zbrojownią załatwoina (sierota nie znalazła colta - LOL). Po drugie - W podręczniku do NS 1.5 (oczywiście również w zasadach na www) jak najbadziej są podane "ścisłości" dotyczące tego typu bajerów. Ale przede wszystkim twój opis jest zwykły i nie ma w nim za krzty urozmaicenia i klimatu - czyt. nie ma w nim nic co przyciąga w jakikolwiek sposób oko. Omińmy więc detale (które niektórzy mogą uznać za zbędne - ale na pewno nie za "psujące radochę" i weźmy się do pracy nad stylem pisania, ok? Ten tekst i tak jest trudny do przełknięcia więc się nie usprawiedliwiaj. Mi chodziło dokładnie o to, ze tekst ma jakąśtam wartość jak jest albo napisany fsjnym, luźnym, przyjaznym dla oka stylem, albo ciekawym i szczegółowym opisem technicznym. Według mnie jest kiepsko, ale i tak jest bliźej wersji drugiej, dlatego też napisałem, że za mało tych detali. Z nimi to nie byłby już tylko blok pustego jak balon tekstu. No sorry...
Na początek - Nazywając mnie sierotą obrażasz mnie. Nazywając mój tekst "pustym jak balon" obrażasz mnie ponownie. To, że Tobie podoba się tekst przeładowany fachowym gadaniem, nie oznacza, że podoba się wszystkim.
Secundo - to, nad czym mam pracować, co jest dobrze, a co nie ocenię sam albo poproszę o zdanie adminów. Nie mów mi co jest złe, dobre, co wymaga Twoim zdanie pracy. Póki nie masz przed nazwiskiem "magister polonistyki" nie mów mi o moim stylu pisania.
Punkt trzeci - mi natomiast źle się czyta Twoje arty, a nie strzępie jęzora w komentach, że powinieneś popracować nad stylem i zawartością merytoryczną, bo JA tak uważam.
Po czwarte - jak dla mnie tekst o amunicji ekspandującej jest w porządku - metoda działania amunicji jest opisana, reguły dodatkowe takoż, a całość podana w luźnej formie.
Punkt ostatni - dosyć tej bitwy w komentach, bo nie takie jest ich przeznaczenie. Chcesz sobie pobluzgać - rób to na PW, ale nie licz że odpowiem. Chcesz podyskutować - rób to na PW.
Jack, to że znasz się na rzeczy w sumie uprawnia cię do regularnego marudzenia. Mniejsza że to serwis o grze rpg zwanej Neuroshimą a nie o broni. Ale już bynajmniej nie daje ci prawa do obrażania innych. Powagi i kulturki.
Pozatym mam powoli dość używania komentarzy jako paneli dyskusyjnych - Na Orbitalu powoli staje się to nawykiem,a przypominam ze nie po to to słuzy jak Khaer zauważył. Komentujmy konkretnie, jasno i z uszanowaniem wysiłków i godnosci osobistej innych. Wtedy na pewno nie będziemy sie musieli obawiać "ciętych" kontr i przewlekłych pogaduszek. Zawsze też można się wyżalić na forum, do czego zachęcam, bo pustawo u nas.
Wsio!
Z moich obserwacji wynika że z około 60 -65m pocisk półpłaszczowy 7.62x39 wystrzelony z myśliwskiego sztucera rozpierdolił tarczę na desce,, belkę sosnową (15 cm) zmurszały pieniek z klonu (70cm) nieco skorodowaną żelazną szynę (ok3- 4mm) zrykoszetował o pień modrzewia i poleciał gdzieś w cholerę.............